• Wpisów:63
  • Średnio co: 25 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 16:37
  • Licznik odwiedzin:2 718 / 1607 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
''Ja? Ja jestem obrzydliwie zwyczajna, proszę pana. Nie mam figury modelki, nie siedzę z czerwonym winem na parapecie patrząc smętnie przez okno. Nie śledzę hitów mody, nie układam fryzury przez pół godziny. Najprawdopodobniej nie potrafiłabym pana rozbawić czy zaskoczyć jakimś kreatywnym pomysłem. Potykam się o własne sznurówki, ale nie jestem słodką dziewczynką, którą cały świat ma potrzebę bronienia. Po prostu jestem. Taka zwyczajna, przewidywalna, nudna do obłędu.''

Jednak chciałabym żebyś mnie taką pokochał...
  • awatar Gość: Dokładnie tak... P.S. Świetny blog, takie życiowe wpisy c;
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

- znasz ją? i pozwoliłeś sam sobie pozwolić jej odejść?
- tak.
- a czy wiedziałeś, że ona lubi wychylać się wieczorami przez okno i palić? Czy wiedziałeś, że poświęca cały dzień na udawaniu silnej i odsuniętej od zła świata by wieczorami żywić swą poduszkę łzami? Czy wiedziałeś, że gdy prawy kącik jej ust unosi się wyżej niż lewy jest cholernie zadowolona i zrobiło jej się ciepło na sercu? A pro po serca... wiedziałeś, że obiecała sobie, że w razie kolejnej jego awarii nie chce prowadzić monotonii i pustki życia, od poranku do zmierzchu w cierpieniu, łzach i teatrze? To tak naprawdę... nic o niej nie wiedziałeś, a pozwoliłeś jej odejść...
 

 
niespokojnie zerkałam na Ciebie
i chciałem wierzyć, że z tego o czym myślisz część jest o mnie
 

 
Tyle czasu minęło a ja dalej nie przestałam cię kochać...
 

 
Powiedz co mam zrobić z Tobą.
 

 
Dlaczego to życie jest takie trudne?
 

 
Wybaczcie mi moją nieobecność, miałam problemy. Pieprzone życie.
 

 
I pamiętam ten moment, gdy staliśmy na przeciwko siebie, wpatrując się w siebie nawzajem, nie wiedząc co zrobić...
 

 
I znów nie mogę doczekać się tego dnia, w którym znowu cię zobaczę
 

 
A w głowie wciąż mam naszą piosenkę, nas tańczących do niej i twoje słowa mówiące o tym, że mnie kochasz...
 

 
I każda smutna piosenka przypomina mi wszystkie spędzone z tobą chwile...
 

 
Jesteś idiotą, cały czas się popisujesz, myślisz, że jesteś fajny, mogę wymienić inne twoje wady, ale gdy tylko cię widzę, zapominam o nich..
 

 
I to uczucie, gdy wszędzie widzisz Jego, nawet tam, gdzie go nie ma...

 

 
"Twoja dłoń pasuje do mojej, jakby została stworzona tylko dla mnie
Ale zapamiętaj to, to było nam przeznaczone
I łączę kropki z piegami na twoich policzkach
I to wszystko ma dla mnie sens"
 

 
Zapraszam wszystkich serdecznie na nowo założonego tumblra
http://ifyouletmetry.tumblr.com/
 

 
Jes­tem za­kocha­na w je­go wnętrzu, w je­go głosie, ciepłym spoj­rze­niu pełnym ta­kiego cze­goś cze­go nie pot­ra­fię na­wet ok­reślić i w dźwięku je­go głosu.
Pa­miętam jak trud­no zaw­sze było nam się ro­zejść i to jak on na mnie pat­rzył. Gdy go na tym przyłapałam to tak słod­ko się peszył. A później nie wiem na­wet cze­mu pos­ta­nowił ur­wać ze mną kon­takt. Jak przypad­ko­wo się gdzieś spot­ka­liśmy to prak­tycznie się nie odzy­wał i pat­rzył już zu­pełnie inaczej. Z
ta­kim żalem i wyrzu­tem. Bo­lało mnie to bar­dzo i chyba do­piero wte­dy zdałam so­bie sprawę z te­go, że znaczy dla mnie ja­koś trochę więcej niż zwykły kum­pel. I zaczęłam za nim tęsknić i go potrzebować. Nie ja­koś fi­zycznie tyl­ko tak zupełnie inaczej
 

 
Żad­ne z nich nie przy­puszczało, że przy­pad­ko­we spot­ka­nie, roz­mo­wy do czwar­tej nad ra­nem, wspólny śmiech, jej łzy, roz­sta­nia i pow­ro­ty zap­ro­wadzą ich w tam, gdzie po­wiedzą so­bie 'tak'.
 

 
To miały być zwykłe urodziny koleżanki. Miałam przyjść, dobrze się bawić i pójść. Miałam się nie zakochać. No właśnie... Miałam...
 

 
Masz "to coś" co sprawia, że cię kocham
 

 
Choć minęło już tyle czasu, ja dalej nie potrafię przestać cię kochać...
 

 
Nie muszę być twoją pierwszą, lecz chciałabym być ostatnią...
 

 
On uśmiecha się do mnie, ale nie wiem czy, myśli o mnie..
 

 
Jeśli płaczesz to znaczy że tęsknisz, jeśli tęsknisz znaczy że Ci na nim zależy… ♥
 

 
'Miłość jest jak narkotyk. Na początku odczuwasz euforię, poddajesz się całkowicie nowemu uczuciu. A następnego dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułeś już jej smak i wierzysz, że będziesz mógł nad nią panować. Myślisz o ukochanej osobie przez dwie minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny. Ale z wolna przyzwyczajasz się do niej i stajesz się całkowicie zależny. Wtedy myślisz o niej trzy godziny, a zapominasz na dwie minuty. Gdy nie ma jej w pobliżu - czujesz to samo co narkomani, kiedy nie mogą zdobyć narkotyku. Oni kradną i poniżają się, by za wszelką cenę dostać to, czego tak bardzo im brak. A Ty jesteś gotów na wszystko, by zdobyć miłość'
 

 
i nie macie świadomości jaki burdel w głowie robi znak mniejszości i cyfra 3.
 

 
'Patrz przed siebie z myślą, że gdzieś tam jest Twoje szczęście i nie ważne: gdzie, kiedy, jak długo, ale to, że jest'
 

 
to dziwne patrzeć na własne marzenia, które spełniają się komuś innemu
 

 
nie, nie miłość. po prostu wydaje mi się, że ktoś wytatuował na moim sercu Jego imię
 

 
wiesz, że uwielbiam kiedy mnie całujesz? wtedy czuje się, jakby słońce wybuchało mi przed oczami, jakby ktoś rzucał na mnie zaklęcie o twoim imieniu.
 

 
A gdyby tak chociaż raz odważyć się i powiedzieć mu co czujesz.
 

 
Sprawiasz, że moje serce wariuje.
 

 
Pamiętam wszystkie szalone rzeczy, które zrobiliśmy
Nie myśleliśmy o tym, po prostu to robiliśmy
Zawsze tam jesteś
Jesteś wszędzie
Ale teraz chciałabym żebyś był tutaj
 

 
Za każdym razem, gdy widzę na zegarze godzinę 11:11, 12:12 itd., myślę o tobie.
 

 
Twój wzrok, dotyk, a nawet moje imię w twoich ustach działa na mnie jak narkotyk